wtorek, 2 listopada 2010

03

Melancholii część dalsza. Jesień, jednak już w pełni : bez kolorowych liści na drzewach i słońca przebijającego się przez nie - tak mocno trzymające się by nie upaść. Jak dobrze, że mam Ciebie. Z Tobą nie boje się bycia jak liść późną jesienią bo wiem, że zawsze złapiesz mnie w porę. Tak dobrze czuję się w Twoich ramionach - przytulana i noszona bądź przenoszona w razie 'niebezpieczeństwa'. Nie, nie liczy się to, że czasem zdarzy nam się upaść będąc na porannym spacerze nad morzem, przecież październikowy piasek jest dla nas wyjątkowo przyjemny. Ha, a jeszcze przyjemniej znajdować go później sprytnie ukrytego we wszelakich kieszeniach. Co to za uczucie! Porównać je można jedynie z miłymi dźwiękami muzyki, która przeżywamy razem, ot tak usłyszane - gdzieś w tramwaju w drodze do szkoły czy późną nocą kołyszące do snu. Lubie Cie wtedy czuć, lubię wtedy myśleć o Tobie wiedząc, ze Ty masz w głowie te same myśli. Co to za uczucie!




Miłość, prawda?

poniedziałek, 1 listopada 2010

02

Tak, zebrało mi się dziś na nie małe sentymenty - 6 lat, dokładnie 6 lat minęło od pierwszego kochanego halloween. To na prawdę wspomnieniowe święto, które obchodziłyśmy wczoraj niestety w niepełnym, lecz poszerzonym odrobinę gronie.




Moje najmilsze