Kaszląc i krząkając zrobiłam sobie małą przerwę od biografii Napoleona, którą czyta się naprawdę dobrze.
Muszę powiedzieć, że jest jedna rzecz, która dziś zdecydowanie nie pomaga mi się skupić na "pakowaniu" w siebie wiedzy - Twiggy! Zainspirowałam się i najchętniej sesje z motywem i makijażem tej cudnej istoty zrobiłam zaraz! ; ) Jak na razie wspólnie z Olą ( makijażystką ) wciąż szukamy odpowiedniej dziewczyny do roli Twiggy ( koniecznie z ooooogromnymi oczami oczywiście ) i myślimy, że wpadłyśmy już na odpowiedni trop . Więcej szczegółów na razie nie zdradzę ; )





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz